Odzyskanie niepodległości przez Polskę, to również powrót Kaszub do macierzy i rozkwit turystyki na terenie dzisiejszego Władysławowa.

W 1920 roku powstaje letniskowe osiedle-kąpielisko – Hallerowo.

A wszystko zaczyna się tego samego roku, gdy kolejnego dnia po doniosłym akcie zaślubin Polski z morzem, generał Józef Haller wraz z osobami towarzyszącymi , na pokładzie kutra o nazwie “Gwiazda Morza”, którym odbywa rejs pod polską banderą, stanowiący nieoficjalne, pełnomorskie zaślubiny Polski z morzem, przybywa do Wielkiej Wsi.  Jeden z oficerów – ppłk. Henryk Bagiński, będąc pod urokiem pięknego krajobrazu widzianego z pokładu „Gwiazdy Morza” postanawia nabyć teren o pow. 20 ha z przyległym lasem. Również gen. Józef Haller kupuje parcele w obrębie Wielkiej Wsi. Grunty te ze względu na ich atrakcyjne położenie blisko otwartego morza, malowniczość krajobrazu oraz doskonałe warunki komunikacyjne zostają przeznaczone na letnisko o charakterze wypoczynkowo-kuracyjnym. Letnisku, na cześć generała, zostaje nadana nazwa „Wielka Wieś Hallerowo” .

Wladyslawowo-stare-zdjecie-1   https://i0.wp.com/muzeumpuck.pl/wp-content/uploads/Haller%C3%B3wka-1.jpg   Zdjęcie użytkownika Kaszuby Północne.

„Hallerówka i ‚Błękitny domek” na starej i współczesnej fotografii.

W kolejnych latach następuje rozwój budownictwa. Z tamtego okresu pochodzą m.in.: zbudowany w 1922 roku drewniany, letniskowy domek nazywany od nazwiska generała “Hallerówką” – dzieło inżyniera Jana Pilara ze Starogardu (dzisiaj mieści się tam Oddział Muzeum Ziemi Puckiej we Władysławowie , “Błękitny Domek” lub „Adiutantówka” adiutanta generała Hallera – Jana Dworzańskiego, pensjonat  “Warszawianka” z gorącymi kąpielami morskimi (obecnie siedziba Straży Granicznej) i inne.

Wladyslawowo-stare-zdjecie-54

Władysławowo na starych fotografiach

Okres dwudziestolecia międzywojennego to czas rozkwitu ruchu turystycznego w Wielkie Wsi. Willowo-letniskowa część Hallerowo staje się modna wśród wojskowej elity II Rzeczpospolitej; znajduje też uznanie w kręgach „śmietanki towarzyskiej” Warszawy. W poszukiwaniu twórczej weny i reperacji zdrowia chętnie przybywają  znani poeci, malarze i muzycy. W ten sposób, dotąd  zwykła rybacka wioska staje się ekskluzywnym letniskiem polskiej prosperity. W 1924 r. przebywało tutaj około 700 letników!

W tym czasie Wielka Wieś posiada już m.in. stację kolejową na linii Puck – Hel oraz pocztę. Z biegiem lat przybywa coraz więcej letników spragnionych morza, słońca i wypoczynku. Na fali rozwoju ekonomicznego i kulturalnego osady, w 1926 roku powstaje Towarzystwo Przyjaciół Hallerowa, którego celem jest dalszy rozwój miejscowości. Z inicjatywy Towarzystwa zostaje zbudowany kościół – kaplica p.w. Św. Wojciecha, obecnie stanowiącym prezbiterium  świątyni będącej perełką współczesnej architektury  .

kościół p.w. Św. Wojciecha na starej fotografii

W tym samym okresie TPW inicjuje połączenie Wielkiej Wsi z letniskową Jastrzębią Górą poprzez budowę dziewięciokilometrowej drogi o nawierzchni z bazaltowej kostki spajanej asfaltem, sprowadzonej tu aż z Wołynia. Drogę nazywa się „autostradą słońca”, „autostradą nadmorską” lub ‚bulwarem morskim”. Kiedy ją budowano, teren był otwarty i wówczas uważano ją za jedną z najpiękniejszych w Polsce. Po oddaniu drogi do użytku, zostaje zorganizowany pierwszy wyścig automobilowy.

Droga nadmorska autostrada słońca - MICHHS

fragment „bulwaru morskiego”

28 grudnia 1935 r. zostaje podpisana umowa o budowie portu z Konsorcjum Francusko – Polskim. Port otrzymuje nazwę Władysławowo na cześć króla Władysława IV z rozkazu, którego wybudowano tutaj dwa niewielkie forty: „Władysławowo” i „Kazimierzowo”, mające za zadanie ochronę naszego wybrzeża przed inwazją szwedzką. Wielkie otwarcie portu odbywa się 4 maja 1938 roku. Od tej pory służy zarówno kutrom rybackim jak i żegludze przybrzeżnej i jachtom.

Wladyslawowo-stare-zdjecie-2

„port na starej pocztówce”

Kto wie jakby się potoczyły losy Wielkiej Wsi, gdyby nie wichry Wielkiej Wojny. Ale to rozważania na inną okazję.

Dzisiaj mamy Władysławowo z jego piękną historią w rytmie foxtrota i charlestona, mieszających się z szumem fal i pokrzykiwaniem mew.

Zachęcamy do odwiedzenia naszego pięknego miasta o każdej porze roku. „Kto pierwszy raz spojrzy na ten krajobraz, najlepiej pod zachód słońca, mając go za sobą, ten nigdy go nie zapomni jeszcze raz tu przybędzie, choćby z daleka przypatrzeć się mu po raz wtóry…”  napisał Józef Staśko, w “Przewodniku po Polskiem Wybrzeżu” z 1924 roku.